Na wyciągnięcie ręki

Udostępnij

Znalazłam je podczas śniadania. Bułka trochę za sucha, dżem trochę za słodki, herbata już trochę za zimna, a jednak je znalazłam! Było ciepłe, rozczulające, odrobinę puchate i wilgotne. Bardzo głośne i szczere. Uśmiechnięte od ucha do ucha. Znalazłam je na przedpołudniowym spacerze po starówce, pomiędzy kapiącymi na spodnie lodami naturalnymi a pogonią za odrobiną cienia. […]