„Kosmiczny poradnik życia na Ziemi”, Chris Hadfield

Zastanawialiście się kiedyś, jak zostaje się kosmonautą? Co je się w trakcie podróży kosmicznych? Co kryje się za hasłem „Houston, mamy problem!”?

 

W pogoni za dziecięcym marzeniem

Ścieżka kariery Chrisa Hadfielda robi ogromne wrażenie. Nie tylko ze względu na jego osiągnięcia, które faktycznie są imponujące, ale ze względu na jego niespotykane podejście do życia oraz sposób dążenia do stawianych sobie celów.

Chris Hadfield spędził prawie 4 tysiące godzin w przestrzeni kosmicznej. Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie – kiedy miał 9 lat, zobaczył lądującego na księżycu Neila Armstronga. Właśnie wtedy, patrząc w niebo, postanowił zostać astronautą, by eksplorować kosmos i poszerzać wiedzę ludzkości, sięgając po niemożliwe. Jako, że był Kanadyjczykiem, nie miał szans na dostanie się do NASA – agencja przyjmowała tylko obywateli Stanów Zjednoczonych, a Kanada nie posiadała nawet agencji kosmicznej…

Mimo to, Chris całe swoje życie podporządkował pragnieniu podbijania kosmosu:

Doszedłem więc do wniosku, że mam tylko jedno wyjście. Muszę wyobrazić sobie, co zrobiłby dziewięcioletni astronauta, a potem zachowywać się dokładnie w ten sposób. Zacznę od razu. Czy astronauta zjadłby warzywa podane do obiadu, czy zamiast tego sięgnąłby po chipsy?

Dziecięce marzenie o kosmosie nadało kierunek jego życiu. Przez całe lata robił wszystko, co teoretycznie mogło mu pomóc w osiągnięciu celu – najpierw przedkładał naukę nad przyjemności, a później zdobywał dodatkowe kursy i uprawnienia, by zawsze być gotowym na ewentualny nabór. Szanse na karierę astronauty w tamtych czasach były właściwie zerowe, więc nie uzależniał od niej poczucia własnej wartości. Postanowił jednak na wszelki wypadek robić wszystko, co tylko umożliwi mu ewentualny udział w rekrutacji: w wieku 15 lat zrobił licencję szybowcową, a już rok później pilotował samoloty silnikowe. Droga do NASA wiodła przez wojsko, w związku z tym jego kolejnym krokiem było zdanie do szkoły wojskowej. Następnie został doświadczalnym pilotem, oblatywaczem myśliwców F-18. Uczył się jak szalony i stawiał sobie coraz wyżej poprzeczkę. W 1991 niespodziewanie ogłoszono nabór na astronautów – został wyłoniony spośród 5329 zgłoszeń. Jego marzenie się spełniło.


 

Nie bój się negatywnego myślenia

Chris wielokrotnie podkreśla, że swoje sukcesy zarówno na ziemi, jak i w kosmosie, w dużej mierze zawdzięcza sile NEGATYWNEGO myślenia. Zaskoczony? Rzecz w tym, aby na każde zadanie spojrzeć analitycznie i zastanowić się, co w trakcie jego realizacji może pójść nie tak, by następnie przygotować się na ewentualne trudności. Taka taktyka pomaga zapanować nad stresem, ponieważ wyposaża nas w dodatkowe kompetencje, które z kolei nie pozwalają dać się zaskoczyć w podbramkowej sytuacji. Zdaniem astronauty należy umiejętnie odróżnić pesymistyczne nastawienie od konstruktywnej analizy, co daje możliwość bycia przygotowanym na każdą okoliczność.

Doceniaj krytykę

Hadfield wiele uwagi poświęca również krytycznemu podejściu do własnych działań. Jego zdaniem największym problemem jest wpadanie w samozachwyt, a tym samym nie dopuszczanie do siebie myśli o popełnianiu błędów. Wyciąganie wniosków z własnych doświadczeń jest ogromnie ważne, ponieważ pozwala na unikanie potknięć w przyszłości. Co więcej, zewnętrzną krytykę powinniśmy traktować jako potencjalnie dobrą radę, a nie osobisty atak na naszą osobę.

Dąż do perfekcji i bądź gotowy

Chris przestrzega przed zostawianiem czegokolwiek na ostatnią chwilę. Odpowiednie przygotowanie zapewni nam spokój, ochroni przed stresem oraz nieprzewidzianymi sytuacjami. Wiąże się to z ustawicznym dążeniem do perfekcji poprzez zwracanie uwagi na drobiazgi. Każdy astronauta potrafi naprawić zepsutą toaletę, wykonać drobne zabiegi dentystyczne czy poprowadzić konferencję prasową. Dodatkowo w celu osiągnięciu upragnionego celu należy być możliwie przygotowanym do wyciągnięcia po niego ręki – może to być np. nauka japońskiego, jeśli marzy się nam kiedyś znaleźć pracę w Kraju Kwitnącej Wiśni. Kto wie, kiedy nadarzy się okazja?

Ostatni człowiek na ziemi

Ogromna konkurencja sprawia, że astronauci nie zawsze są do siebie pokojowo nastawieni. W kryzysowych momentach, które mogą stać się przyczyną konfliktu, Chris wyobraża sobie, że dana osoba jest ostatnim człowiekiem na ziemi, od którego zależy jego życie. Zanim więc popełni jakąś złośliwość czy sprawi komuś przykrość, zastanawia się, co by było, gdyby nagle od współpracy z tym człowiekiem zależało powodzenie jego misji w kosmosie. To zawsze pomaga w ocalaniu relacji i studzeniu niepotrzebnych emocji.

Być astronautą

Ku mojemu zaskoczeniu, większość Poradnika stanowią historie stricte związane z pracą astronauty, uwzględniające zarówno jej zawodowe, jak i prywatne aspekty. Chris zdradza wiele szczegółów, o których wcześniej nie miałam bladego pojęcia – opowiada o przygotowaniach do lotów, ćwiczeniach i symulacjach poprzedzających loty, pracy w Houston, czy tak przyziemnych tematach, jak korzystanie z toalety na statku kosmicznym. Dodatkowo opowiada o ciekawostkach towarzyszących jego pracy, jak i niespodziewanych przygodach i wyzwaniach, którym musiał stawić czoła. Nie omija również tak ważnych tematów, jak nietypowy sposób funkcjonowania z rodziną, która, chcąc wspierać męża i ojca, w całości musi podporządkować swoje życie jego pracy.

Muszę przyznać, że NASA oraz jej działania od zawsze były dla mnie intrygującą zagadką i czymś na kształt tajemnej strefy, do której wstęp mają tylko nieliczni, uprzywilejowani obywatele, więc z niemalże fascynacją oddałam się lekturze. Kosmiczny poradnik życia na ziemi zalicza się do tych pozycji, które na długo pozostawiają ślad w człowieku.  Z jednej strony Chris dzieli się z czytelnikiem swoimi sposobami na radzenie sobie z rzeczywistością, które, mimo że wypracowane w hermetycznym środowisku NASA, znajdują swoje realne odzwierciedlenie w życiu „szarego” człowieka. Z drugiej strony, Poradnik odsłania wiele tajemnic funkcjonowania NASA, co wydaje się być niezwykle interesujące. Jeszcze jedną zaletą książki jest poczucie humoru oraz lekkość, z jaką Chris prowadzi narrację. Zdecydowanie polecam!

🙂

 

Udostępnij

2 thoughts on “„Kosmiczny poradnik życia na Ziemi”, Chris Hadfield”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *