Uda się

Zapraszam Cię dziś na herbatę. Z miodem, cytryną i imbirem. Albo na kawę i ciastko, jeśli wolisz. Rozsiądź się wygodnie w fotelu, możesz też schować się pod kocem, zapalić świeczkę, włączyć ulubioną muzykę w tle. Chcę Ci zająć kilka minut. Chcę Ci dać kilka minut tylko dla siebie.

Jeśli wszystko już gotowe, zamknij na chwilę oczy i skup się na tym, czego właśnie doświadczasz. Na zapachu herbaty pomieszanym z aromatem świecy, na ciszy lub dźwiękach melodii, na dotyku puszystego koca. Zwolnij na chwilę, zrelaksuj się, poczuj się dobrze. Wyłącz wszystkie zbędne myśli, szaleńczo uciekające w kierunku pracy, obowiązków i dzieci w przedszkolu. Daj sobie chwilę w słodkim nic nie robieniu, z głębokim, spokojnym oddechem.

Zadam Ci teraz bardzo ważne pytanie. Być może wyda Ci się odrobinę głupie i naiwne, mimo to chciałabym zapytać o Twoje marzenia. Wszystkie. Te bliskie spełnienia, które zamieniłeś w plany i dążysz do ich realizacji, ale też o te bardzo odległe, wydawać by się mogło, nierealne, nieosiągalne, głupie i nierzeczywiste.

Przypomnij sobie je wszystkie – te dawno porzucone w dzieciństwie, te zweryfikowane przez rzeczywistość otaczającą nastolatka, te przegrywające w codziennej walce z obowiązkami dorosłego człowieka.

O CZYM MARZYSZ?

Chciałbyś rzucić obecne zajęcie, zacząć wszystko od nowa i zostać aktorem, malarzem, dziennikarzem, nauczycielem…? Albo otworzyć swój biznes, pójść za pasją i głosem, który słyszysz w swojej głowie już od kilku lat? Wyjechać na drugi koniec Polski, świata?

A może marzy Ci się napisać książkę, nauczyć się grać na pianinie, zatańczyć salsę, stworzyć komiks, zagrać na ulicy, złapać stopa, spontanicznie wyjechać na weekend?

Udać się w podróż dookoła świata, zobaczyć Wielki Kanion, zanurkować z rekinami, skoczyć ze spadochronem, poopalać się na Karaibach, przemierzyć Syberię lub Alaskę?

Zrobić prawo jazdy na motocykl, pojechać na koncert, upiec pierwszy tort, zdobyć jakiś szczyt, nauczyć się jeździć na rolkach?

Zapewne przyszły Ci do głowy rzeczy mniejsze i większe, łatwiejsze i trudniejsze w realizacji, ale wszystkie sprawiły, że uśmiechnąłeś się beztrosko, wydając się przy tym bardziej szczęśliwym i spełnionym, z błyskiem w oku i zapałem.

Zapytam ponownie:

CO SPRÓBOWAŁBYŚ ZROBIĆ, GDYBYŚ WIEDZIAŁ, ŻE NA PEWNO CI SIĘ UDA?

Gdybyś tak bardzo się nie bał? Gdyby okazało się, że teraz albo nigdy?

Co powstrzymuje Cię przed działaniem? Czy aby nie tylko Ty sam?

Kiedyś gdzieś trafiłam na bardzo mądre słowa, a brzmiały mniej więcej tak:

Porażką nie jest nie odnieść sukcesu. Porażką jest nie mieć odwagi spróbować.

Uda się. Wystarczy, że w to uwierzysz. I zakasasz rękawy!

 

About the author

Comments

  1. Bardzo mądry i motywujacy wpis. Moim marzeniem było pisanie bloga co się akurat spełniło. Marzeniem na przyszłość jest obrona pracy magisterskiej. 🙂
    Równie motywujacy wpis znajdziesz na moim blogu: alabastrowaherbata.pl
    Zapraszam 🙂

  2. Wiesz, w styczniu czytając blogi już po raz chyba 50-ty trafiam na wpis motywacyjny zachęcający do realizacji marzeń. Do tego by się nie bać, nie martwić porażką. I tak sobie myślę, że skoro wszyscy o tym piszecie to ta kwestia nie dotyczy jednej osoby, a wielu. I to jest przerażające. Co się dzieje z ludźmi? Niewiara w siebie i w swoje możliwości to odchylenie psychiczne. Zdrowy na umyśle człowiek wierzy w siebie, bo w kogo ma wierzyć? Realizuje swoje plany i marzenia (może nie wszystkie te najśmielsze, ale jednak), bo to jest droga życia. Boi się porażki, ale robi wszystko by jej uniknąć, a nie rezygnuje z realizacji. Jeśli jednak tak wiele osób ma takie zaburzenia to ja już nie wiem

  3. Ja zrealizowałem wszystkie swoje marzenia. Nawet takie, które w czasach gdy je wymarzałem (lata 80-te) były po prostu nierealne. W 2017 zrealizowałem większość tych, które wymarzyłem na początku roku. Kilka zostawiłem na 2018, żeby nie było nudno 🙂

  4. Przepraszam, że wkładam łyżkę dziegciu do tej beczki miodu, ale same chęci czy wiara w to że się uda to nie wszystko. Bez tego nie pokona się paraliżującego strachu przed nieznanym ale marzenia to za mało. Trzeba mieć plan aby je realizować, strukturę aby nie rozpocząć nowego roku z niewiele mówiącym hasłem „zróbmy coś”, odrobinę wiedzy żeby umieć zacząć i trochę wytrwałości/szczęścia aby móc działania kontynuować 🙂

    1. Oczywiście, że tak 🙂 Ale ludzie nie wierzący w powodzenie często w ogóle nie zaczynają, nie tworzą planu, nie biorą się na działanie. Nie mówię tu o wierzeniu i czekaniu na cud, ale o uwierzeniu w siebie i zakasaniu rękawów, wzięcia się za działanie 🙂

  5. Niestety często hamulcowymi jesteśmy my sami z 1000 wymówek i powodów dlaczego nie. Warto pomyśleć jak w tekście zamiast dlaczego nie, dlaczego tak i jaki pierwszy krok zrobić.

  6. O kurczaki… Jak dużo pytań, zmuszajacych do zastanowienia i odpowiedzi…I jak zwykle, bardzo mądrych…Moje marzenia…są takie zwyczajne, proste, ale nieosiągalne. Może kiedyś,w przyszłości…?Ale i tak będę marzyć☺

  7. Inspirujący wpis! Czasem powinniśmy schować obawy do kieszeni i zacząć działać, bo tylko działanie pomoże nam osiągnąć cel 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *